piątek, 10 marca 2017

O mnie słów kilka, czyli "Belfer- życie i tworczość"






"Wychowawca Stróż"

 
Nazywam się Anna Matysiak... 
 
 
Formalnie: nauczycielka w jednej z poznańskich podstawówek i księgowa (stare dzieje). Prywatnie: niepoprawna marzycielka i idealistka, miłośniczka książek (z tego powodu cierpi na tym jej budżet domowy), uzależniona od czekolady :) i kawy, uwielbia kabarety, codziennie obiecuje sobie, że będzie mniej mówiła, więcej milczała, ale jak zwykle buzia jej się nie zamyka, choć najczęściej mądrze mówi... Gdy wreszcie zamilknie, to zapewne czyta lub je... :)
 
 
A blog?
 
To mój eksperyment, próba pokazania ludzkiego oblicza matematyki...
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 W szkole pracuje o 11 lat. Dzieci zawsze zadają mi te same pytania, dlatego zebrałam je w jednym miejscu i odpowiadam :)
 
 
 
Q&A
 
 
 
1. Największa pasja?
 
Uczenie dzieci. Zaraz na drugim miejscu jest jedzenie, więc - dzieci kochane trzymajcie się na czele, bo czekolada kusi!
 
2. Co robię po szkole?
 
Najczęściej poprawiam sprawdziany, więc ostatnio kusi mnie, żeby ich nie robić. Kochani - prawda jest brutalna, ani dzieci, ani nauczyciele nie cierpią sprawdzianów. Dzieci nie lubią ich pisać, a ja poprawiać :)
 
Jeśli już mam czas wolny, to poświęcam go na gotowanie i czytanie książek.
 
3. Ulubiona klasa?
 
Oczywiście, że moje urwisy z Vb! A tak poważnie - nie mam ulubionej klasy, w każdym dziecku znajduje najfajniejsze (ups... poloniści by mnie udusili za to słowo) cechy i talenty :)
 
4. Czy stawiam jedynki?
 
Niestety...
 
5. Ile mam lat?
 
Wbrew opinii niektórych moich uczniów - II Wojny Światowej nie pamiętam... Ale starą panną już jestem :)
 
6. Jakiego przedmiotu nie lubiłam w szkole?
 
hmmm - no jasne, że wf!
 
7. Jakiego działu matematyki nie lubię?
 
Całek... Na szczęście nie ma ich w podstawówce, ale niektórzy rodzice mnie nimi "prześladują"...
 
8. Ulubiona potrawa?
 
Cokolwiek byle z dużą ilością czekolady!
 
9. Moje silne postanowienia?
 
Jeść mniej czekolady, więcej ćwiczyć, mniej mówić, być poważniejszą, nosić sukienki, więcej spać - czyli nic realnego do spełnienia.
 
10. Największy dylemat?
 
Czy jestem humanistką czy ścisłowcem...?  Kocham czytać książki i pisać, choć moje polonistka w liceum mawiała, że "wody to ja lać nie potrafię". Cóż, okazuje się, ze lata praktyki czynią mistrza. Z zawodu jestem (w kolejności)
- technik ekonomista o specjalności rachunkowość i finanse (kilka lat pracowałam jako księgowa w biurze rachunkowym),
- magister teologii (kilka lat uczyłam religii)
- nauczycielka nauczania wczesnoszkolnego i przedszkolnego (rok pracy jako wychowawca klasy III),
- nauczycielka matematyki (obecnie)
- ....? nie wiem, na co jeszcze w życiu wpadnę... :)
 
11. Czego mi brakuje?
 
Miejsca na moje książki... i kasy na nowe....
 
12. Kim chciałam być, gdy byłam mała?
 
Konduktorem w PKP. Serio! Mama mi wyperswadowała pójście do szkoły kolejowej... Dramat!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Pozdrawiam serdecznie.
 
Anna M.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz